HISTORIE APLIKACJI

Fiński pomysł na dostawy. Założyciele i początki Wolta

Wolt powstał w Helsinkach w 2014 roku jako projekt sześciu założycieli. Początkowo pomagał zamawiać jedzenie do odbioru własnego. Dopiero rozwój dostaw zmienił go w usługę łączącą klienta, kuchnię i kuriera.

Udostępnij artykuł
W skrócie

Miki Kuusi i pięciu współzałożycieli, pierwsze testy, zamawianie z odbiorem oraz rozwój dostaw w 2015 roku. Fińskie początki wyjaśniają produkt, a aktualne polskie warunki wymagają osobnego sprawdzenia.

Grafika redakcyjna: Helsinki i sześciu założycieli
Grafika redakcyjna - ilustracja tematu.

Helsinki, 2014 rok i sześć nazwisk

Wolt powstał w Helsinkach w 2014 roku. Zespół założycielski tworzyli Miki Kuusi, Juhani Mykkänen, Elias Aalto, Mika Matikainen, Oskari Pétas i Lauri Andler. Ich nazwiska wymienia historia opisana przez fińskiego nadawcę publicznego Yle. To ważne uzupełnienie opowieści skupianej często na jednym najbardziej rozpoznawalnym współzałożycielu.

Yle przypomina, że Kuusi kierował wcześniej wydarzeniem startupowym Slush. W listopadzie 2014 roku ogłosił odejście z tej funkcji i mówił o nowym projekcie. Jego wcześniejsze doświadczenie lokowało przedsięwzięcie w środowisku młodych firm technologicznych, a nie w historii istniejącej sieci restauracji, która po prostu uruchomiła własny dowóz.

Sam Wolt w firmowej osi czasu opisuje pierwsze biuro jako wspólny pokój o powierzchni 10 metrów kwadratowych. Wspomina też prywatne testy podczas Slush. To relacja firmy o początkach, którą warto oddzielić od późniejszej oceny jej pozycji rynkowej czy warunków pracy kurierów.

Pierwszy pomysł nie wymagał kuriera pod drzwiami

Początkowa usługa pozwalała zamówić i opłacić jedzenie przed wizytą w lokalu, a następnie odebrać je osobiście. Tak opisuje ją Yle. Chodziło o uproszczenie zamawiania i odbioru, a nie od razu o zbudowanie pełnej sieci dostaw do mieszkań i biur.

W podsumowaniu opublikowanym w czerwcu 2019 roku firma datowała wersję beta na marzec 2015 roku i wskazywała współpracę z niewielką grupą helsińskich restauracji. Wyjaśniała, że popyt na odbiór własny nie wystarczał do realizacji celów rozwojowych, dlatego przyspieszono plan dodania dostaw.

Własny wniosek redakcji: była to zmiana samego zadania, które bierze na siebie usługa. Przy odbiorze osobistym drogę do lokalu organizuje klient. Przy dostawie trzeba połączyć gotowość kuchni, dostępność wykonawcy i trasę do odbiorcy. Więcej elementów wymaga wspólnej organizacji, choć na ekranie nadal wystarczy kilka kliknięć.

Od zamówienia do organizacji dostawy

Wolt uruchomił dostawy w 2015 roku. Firmowe materiały różnią się szczegółowością chronologii, dlatego nie utożsamiamy daty powstania spółki z datą publicznego uruchomienia każdej funkcji. Rok 2014 opisuje założenie przedsięwzięcia i wczesne testy, a 2015 rozwój usługi dostępnej klientom.

Znaczenie tego przejścia jest praktyczne. Restauracja musi otrzymać zamówienie, przyjąć je i przygotować. Kurier powinien wiedzieć, gdzie odebrać posiłek i komu go doręczyć. Klient potrzebuje informacji o przebiegu realizacji. Aplikacja konsumencka jest tylko jedną z części tego procesu.

W materiale z 2019 roku Wolt opisywał także rozwijanie narzędzi dla kurierów i restauracji oraz infrastruktury obsługującej płatności. To firmowy opis zakresu pracy zespołów technologicznych. Nie jest samodzielnym dowodem, że każdy przejazd był optymalny albo że żaden uczestnik nie ponosił kosztu opóźnienia.

Nazwa z listy pomysłów na zespół muzyczny

W rocznicowym wspomnieniu Miki Kuusi opowiadał, że przez długi czas projekt nie miał ostatecznej nazwy. Inspiracja miała pochodzić z internetowej listy wygenerowanych nazw zespołów muzycznych, na której pojawiło się „Volt United”. Z pierwszej części powstał Wolt po zamianie litery V na W.

To anegdota założyciela, nie niezależnie potwierdzony protokół wyboru marki. Jej miejsce w historii jest jednak czytelne: rozpoznawalny dziś znak i kolor nie były gotowym punktem wyjścia. Powstały w toku pracy nad usługą, której początkowa wersja różniła się od obecnego katalogu restauracji, sklepów i dostaw.

Kuusi w tym samym tekście podkreślał potrzebę pogodzenia perspektyw klientów, lokali i kurierów. Tę deklarację można potraktować jako opis ambicji produktu. Ocena jej wykonania wymaga osobnych danych o doświadczeniach i warunkach każdej z tych grup.

Rozwój zagraniczny zaczyna się od sąsiadów

W firmowej chronologii na 2016 rok przypada wejście do Szwecji i Estonii. Rok później pojawiają się Dania, Łotwa i Litwa. Polska jest wymieniona wśród rynków uruchomionych w 2018 roku. Są to daty przedstawiane przez Wolt, a nie informacja, że już wtedy usługa obejmowała wszystkie miasta w poszczególnych krajach.

Relacja z 2019 roku pokazuje mniej gładką stronę ekspansji: firma przyznawała, że wcześniej nie doszacowała czasu potrzebnego do uruchomienia działalności za granicą. Za istotne uznawała lokalne zespoły. Ten szczegół tłumaczy, dlaczego przetłumaczenie interfejsu jest tylko częścią wejścia na nowy rynek.

Dla polskiej restauracji i dostawcy ważne są bowiem także procedury obsługi, lokalna dostępność i dokumenty współpracy. Rozwiązanie wypróbowane w Helsinkach nie daje automatycznej odpowiedzi, jak wygląda zamówienie w Krakowie. Informacje o pierwszym rynku pomagają zrozumieć produkt, lecz aktualne warunki trzeba sprawdzić osobno.

Kapitał i wzrost nie były gwarantowane

Yle w reportażu z listopada 2021 roku opisywało wczesne wsparcie inwestorów, w tym Ilkki Paananena, oraz ryzyko wyczerpania pieniędzy w pierwszych latach. To przydatna przeciwwaga dla opowieści, w której udany produkt od początku nieuchronnie zmierza do wielkiej transakcji. W chwili podejmowania decyzji wynik pozostawał niepewny.

Własna interpretacja: kapitał pozwala finansować budowanie narzędzi i lokalnej działalności przed uzyskaniem odpowiedniej skali. Nie jest jednak tożsamy z dochodem wykonawcy pojedynczej dostawy. Podobne rozróżnienie stosowaliśmy przy ekspansji Ubera i początkach Glovo.

Nie przenosimy historycznej wyceny firmy na dzisiejszą kondycję konkretnego lokalu. Przychód restauracji, koszt dostawy i wynik platformy opisują różne poziomy biznesu. Zostały one rozdzielone w analizie trzech rachunków jednego posiłku.

Fińskie początki i dzisiejsza grupa

1 czerwca 2022 roku DoorDash ogłosił zakończenie przejęcia Wolta. Nie należy zatem utożsamiać fińskiego pochodzenia marki z jej pozostawaniem niezależną spółką założycielską. Materiały DoorDash z września 2026 roku nadal przedstawiają działalność Wolta w ramach wspólnego biznesu.

Ta zmiana otwiera kolejny rozdział historii. W odcinku o początkach najważniejsze pozostaje wcześniejsze przejście: od odbioru posiłku po samodzielnym zamówieniu do koordynowania kuchni, klienta i kuriera. Właśnie wtedy powstał problem organizacyjny, który później rozwijano na kolejnych rynkach.

Przydał Ci się artykuł? Prześlij go dalej. WhatsApp E-mail
Źródła (6) i informacje o materiale

Opublikowano .

Lama za Kółkiem.

POWIĄZANE

Praca kuriera w Pyszne.pl i innych aplikacjach. Co dziś trzeba porównać?

Godzina pracy i wykonana dostawa to dwie różne podstawy rozliczenia. Pyszne.pl zmieniło sposób naboru, więc porównanie z Woltem i Glovo wymaga aktualnych dokumentów oraz dat, a nie samych nazw aplikacji.

POWIĄZANE

Gdzie trafiają pieniądze z kursu i dostawy? Od ceny do rozliczenia

Cena widoczna w aplikacji nie jest zarobkiem osoby, która przyjeżdża pod adres. Po drodze są rozliczenia platformy, restauracji i partnera, a na końcu koszty wykonawcy. Nie istnieje jeden podział pasujący do każdego kursu i zamówienia.

POWIĄZANE

Od strony internetowej do aplikacji. Początki Pyszne.pl

Pyszne.pl zaczynało od przekazywania internetowych zamówień do restauracji. Relacje założycieli i raporty pokazują, jak wrocławski serwis rozwijał aplikację, zmieniał właścicieli i dodawał własną organizację dostaw.