To nie jest dzień "typowy", bo takich nie ma. To jest jeden konkretny wtorek w dużym mieście, u kierowcy, który jeździ od dwóch lat, ma hybrydę z floty i trzy aplikacje. Liczby są prawdziwe. Wnioski na końcu.
To nie jest dzień "typowy", bo takich nie ma. To jest jeden konkretny wtorek w dużym mieście, u kierowcy, który jeździ od dwóch lat, ma hybrydę z floty i trzy aplikacje. Liczby są prawdziwe. Wnioski na końcu.
6:10 - pobudka
Nie 5:00, jak straszą fora. 6:10 wystarcza, żeby o 6:30 być w aucie. Kawa w domu, nie na stacji - 8 zł dziennie to 176 zł miesięcznie.
Sprawdzam trzy rzeczy w telefonie: prognoza (sucho, 14 stopni - dzień bez mnożników pogodowych), quest tygodniowy (48/60 kursów, jestem na planie), wydarzenia w mieście (nic dużego, jeden koncert o 19:00 w hali - notuje).
6:30 - pierwszy kurs
Włączam Bolta i Ubera. Stoje na osiedlu 3 km od centrum - celowo, bo o tej porze zlecenia idą stąd do centrum, nie odwrotnie. Pierwsze zlecenie po 90 sekundach. Kobieta do biurowca, 6 km, 24 zł. Cisza, słuchawki, "dziękuję". Idealny kurs.
6:30-9:00 - szczyt poranny
7 kursów. Wszystkie z osiedli do centrum lub na dworzec. Dwa z mnożnikiem 1,3x. Jeden pasażer spóźniony 4 minuty - napisal, ze schodzi, przyszedl. Żaden fejk.
Bilans bloku: 7 kursów, 183 zł brutto, 41 km. Auto na elektryku przez połowę czasu - korki na wjazdach do centrum to raj dla hybrydy.
9:00-11:30 - dołek
Wylaczam obie aplikacje. To nie jest lenistwo - to jest ta część dnia, w której jazda online daje 1-2 kursy na godzinę i frustracje. Śniadanie w domu (mieszkam blisko), pol godziny odpoczynku, myjnia samoobslugowa - 15 zł, 10 minut. Czyste auto to lepsza ocena, lepsza ocena to więcej kursów.
Tankuje. 38 litrow, 228 zł. Wystarczy na 2,5 dnia.
11:30-13:30 - lunch
Włączam, jadę do centrum. Stan przy biurowcach. 4 kursy, wszystkie krótkie, 3-5 km, biznesowi pasażerowie, jeden Uber na FreeNow (rzadkie w tym mieście, ale się zdarza). Jeden pasażer pyta o trasę - podaje dwie opcje, wybiera. Ocena 5.
Bilans: 4 kursy, 89 zł, 19 km.
13:30-15:30 - drugi dołek
Obiad, tym razem na mieście - 28 zł. Przez 40 minut czytam. O 15:00 przegladam mapę mnożników - nic. Zostaje w centrum, ale offline.
15:30-19:00 - szczyt popołudniowy
To jest blok, dla którego istnieje ten dzień.
11 kursów w 3,5 godziny. Trzy z mnożnikiem 1,4-1,6x (biurowce o 16:30, centrum handlowe o 18:00). Jeden dłuższy - 14 km na przedmiescia, 48 zł. Jeden kurs gotówkowy z pasażerem, który "nie ma odliczonej kwoty" - mam drobne, nie ma problemu.
Jeden zgrzyt: pasażer chce, żebym zatrzymal się przy Zabce "na chwilę". Mowie: "Jasne, jeśli do pięciu minut - bez opłat." Wraca po trzech. Zero konfliktu, bo zasada padla wcześniej.
O 18:40 przypominam sobie o koncercie o 19:00. Nie jadę tam teraz - dowóz już się skończył, a wyjście będzie o 21:30. Zapisuje.
Bilans: 11 kursów, 342 zł, 68 km.
19:00-20:00 - końcówka
Chce skończyć o 20:00. Włączam w Uberze filtr celu w stronę domu. Dwa kursy, oba w dobrym kierunku. Ostatni kończy się 1,5 km od domu.
Bilans: 2 kursy, 47 zł, 11 km.
20:00 - koniec
Podsumowanie dnia:
| Godziny online | 9,5 h (12,5 h od pierwszego do ostatniego kursu, licząc dołki) |
| Kursy | 24 |
| Km łącznie | 139 (w tym ok. 30 na pusto) |
| Przychód brutto | 661 zł |
| Prowizja platform (~23%) | -152 zł |
| Paliwo (przeliczone) | -40 zł |
| Netto za dzień | ok. 469 zł (przed opłata za auto i podatkiem) |
| Quest | 72/60 - próg 2 osiągnięty, +300 zł na koniec tygodnia |
Do tego średni czas dojazdu do pasażera: 4 minuty. Średnia ocena z dnia: 4,92. Zero anulowań, zero fejków, zero zabrudzeń.
O koncercie
Nie pojechalem na wyjście z koncertu o 21:30. Moglem - to byłoby jeszcze 4-5 kursów z mnożnikiem, ok. 150 zł. Ale planowalem skończyć o 20:00 i skonczylem. Kierowca, który codziennie dorzuca "jeszcze godzinę", po miesiącu jeździ 70 godzin tygodniowo i nie pamięta, po co. Granice są częścią strategii.
Co z tego dnia jest powtarzalne
- Dwa szczyty, dwa dołki. 6:30-9:00 i 15:30-19:00 to 18 z 24 kursów. Resztą dnia to dodatek.
- Offline w dołkach. 9:00-11:30 i 13:30-15:30 nie jestem online i nie tesknie za tym.
- Zasady przed sytuacja. Jedno zdanie przy postoju załatwia sprawę, zanim stanie się problemem.
- Filtr celu na koniec. Ostatnie kursy w kierunku domu - zero pustego przebiegu na końcu.
- Nie dorzucam "jeszcze godziny". Plan był do 20:00, koniec o 20:00.
Nie każdy dzień jest taki. Są dni z fejkiem, z pasażerem, który nie zapłacił, z deszczem, który robi mnożniki, ale i korki. Są dni z 18 kursami i dni z 30. Ale ten wtorek jest bliżej średniej niż jakakolwiek reklama i jakiekolwiek forum.
FAQ
Ile godzin dziennie jeździ kierowca aplikacji?
W pełnym wymiarze: 8-10 godzin online, rozłożone na 11-13 godzin z przerwami. Kierowcy, którzy są online 12 godzin bez przerwy, zarabiaja niewiele więcej i wypalaja się szybciej.
Ile kursów robi się dziennie?
20-30 w dużym mieście przy 9-10 godzinach online i jeździe w szczytach. 12-18 w mniejszym mieście lub przy losowych godzinach.
Czy przerwy w ciągu dnia nie są strata?
Nie. W dołkach (9-11:30, 13:30-15:30) kursów jest mało, a zmęczenie rośnie. Przerwa to więcej energii na szczyt popołudniowy, który daje 40% dziennego przychodu.
Jak wygląda dzień w mniejszym mieście?
Podobny rytm, ale szczyty krótsze i plytsze, mniej mnożników, za to krótsze dojazdy do pasażerów. Przychód dzienny niższy o 20-30%, koszty paliwa też niższe.
Czy warto jeździć w weekendy zamiast w tygodniu?
Zależy. Piątkowa i sobotnia noc dają więcej niż każdy dzień roboczy - ale wymagają nocnej jazdy. Dzień roboczy jest spokojniejszy i bardziej przewidywalny. Większość kierowców łączy: tydzień + jedną lub dwie noce.